Autor Wątek: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)  (Przeczytany 1909469 razy)

0 użytkowników i 5 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leon74

  • Łebmajstrowy
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: Jestem kujonem!
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko nic nie robię...
    • Rodzina Poszepszyńskich Łebsajt
Odp: Opowieść z życia wzięta (czyli z internetu)
« Odpowiedź #12060 dnia: Wczoraj o 16:42:35 »
O właśnie, czytając, od razu przyszła mi do głowy walka z komórkami nowotworowymi, ciekawe, w jakim kierunku to pójdzie?

To nie są proste rzeczy, a ta praca doktorska pochodzi z 2006 roku.
Obsesja destrukcyjna dezawuuje krańcowość.