Wątpię, żeby szybko udało się uzyskać odpowiedź na gnębiące Chińczków pytania.
Kopernik co prawda była kobietą, ale jedyną Chinką w Polsce. Tak wiec pierwsza kobieta w Chinach (na świecie) wcale nie musiała być kobietą i Chinką, a co dopiero astronomem. Wydaje się niemal pewne, że jej znajomość łaciny była co prawda dobra, ale tylko w piśmie, nie zaś w mowie.
To wszystko wskazuje, że pierwsza kobieta była raczej Tybetanką, która w proteście przeciwko łamaniu przez Chiny praw człowieka urodziła się w Benjin, ale głową w kierunku pewnej przełeczy na stokach Mount Everestu.