Po pierwsze primo: nadal nie wiemy, kto to taki ten marO? 
Ba! Powiem więcej - nadal nie wiemy, kto to taki ten Zygfryd
Albo Stefan (eee... to może nie był dobry przykład
). Albo taka Bruxa... 
I dopóki się nie zorganizujemy gdzieś w realu to pewnie tak zostanie 
Ja jestem za spotkaniem w realu.
I tu mała poprawka, kilka osób na tym forum wie jak wyglada, z grubsza wyglada to chyba tak:
Ja wiem jak wygląda Stefek, pewien Duch, deep, Fasiol, Pablo, KC9 i najprawdopodobniej odwrotnie.
Bruxa najprawdopodobniej wie, jak wygląda Bluesmanniak i najprawdopodobniej odwrotnie...
Fasiol najprawdopodobniej nie wie jak sam wyglada, bo nie chodzi do realu z powodów religijnych.
Bluesmanniak najprawdopodobniej wie jak wygląda marO i najprawdopodobniej odwrotnie.
Dodam nieśmiało, że ja wiem jak wygląda in natura natura kota Stefana.
Wniosek? Wszyscy pozostali, a więc tacy, którzy nie potrafią się wylegitymować wyglądem znanym przez kogoś innego na forum, najprawdopodobniej nie istnieją. Z tego wniosku wniosek, że jedyną możliwością zdobycia wyglądu jest dla nich spotkanie w realu lub co najmniej częste wyglądanie przez okno.
Co zaś do Cześka, to ja także wlę słuchać. Powiem więcej, w samochodzie, gdzie z reguły słucham, kiepsko mi się ogląda...
