Ankieta

ile macie ulubionych odcinków

1
10
9
16
6
5
Fszystkie
nieFszystkie
nie zrozumiałam/łem pytania
a co to są poszepszyńscy?

Autor Wątek: ulubione odcinki  (Przeczytany 22181 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #60 dnia: 10 Lipca 2008, 18:45:20 »
UWr! A gdzieżby indziej? ;D
Nie UWarcz, nie UWarcz. A na jakim kierunku będziesz politologiem? Na przykład bycie politologiem na prawie lub na ekonomii jest bardzo przydatne. Podobnie chyba z wszelkimi filologiami, ale to wie pewnie lepiej Bruxa. Zastanawiam się tylko, czy bycie politologiem na kierunkach ścisłych albo na akademii medycznej jest równie korzystne? Na przykład chemik politolog lub politolog ginekolog?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4938
  • słoiki dżemu truskawkowego +669/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #61 dnia: 10 Lipca 2008, 21:34:48 »
Dobrze, że nie pedagog, czy inny pedadadog.... tfu magistry jego mać!
nie graj ze mną...

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #62 dnia: 11 Lipca 2008, 08:40:02 »
Nie UWarcz, nie UWarcz. A na jakim kierunku będziesz politologiem? Na przykład bycie politologiem na prawie lub na ekonomii jest bardzo przydatne. Podobnie chyba z wszelkimi filologiami, ale to wie pewnie lepiej Bruxa. Zastanawiam się tylko, czy bycie politologiem na kierunkach ścisłych albo na akademii medycznej jest równie korzystne? Na przykład chemik politolog lub politolog ginekolog?

A nie ma się czemu dziwić, nie ma. Na AGH aby zaszczepić przyszłym, jak to ujmują towarzysze amerykańscy, nerdom i geekom, jakieś szersze horyzonty, wrzucono im do rozkładu zajęć tzw. przedmiot humanistyczny. Istniał tam (i istnieje nadal) cały prężny wydział zajmujący się obsługą tej części oferty oraz, jeśli wierzyć opowieściom, osiągający spore sukcesy w badaniach i publikacjach, niejako w cieniu gigantów takich jak wydziały elektryczny czy górniczy. Ale ad rem. Zestaw przedmiotów humanistycznych do wyboru był bardzo duży, a same przedmioty - przedziwne. Ja np. uczęszczałem na historię polityczną świata, techniki negocjacji oraz na... ekstremizm i terroryzm międzynarodowy. Na tym ostatnim doznałem najpierw lekkiego zawodu (nie było niestety zajęć z bronią), ale później okazał się on nader ciekawy. Do dziś pamiętam jak prowadzący oznajmił nam, że nie nagrał obiecanego wywiadu z pewnym panem z OWP, bo okazało się iż Izraelczycy go w międzyczasie ustrzelili...
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Stefan

  • Gość
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #63 dnia: 11 Lipca 2008, 09:55:26 »
Do dziś pamiętam jak prowadzący oznajmił nam, że nie nagrał obiecanego wywiadu z pewnym panem z OWP, bo okazało się iż Izraelczycy go w międzyczasie ustrzelili...
Tak, wy (młodzież) to mieliście dobrze. Ja w ramach uhumanistycznienia (ale potworek) miałem do wyboru:
ekonomię polityczną (socjalizmu)
filozofię (gł. marks-engels-lenim)
socjologię (soclaistyczną oczywiście)
a także techniczny język rosyjski (zwany radzieckim)
I kto miał lepiej?

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #64 dnia: 11 Lipca 2008, 10:19:22 »
Nie no, muszę przyznać, że Twoje przedmioty były nieco nieżyciowe (zarówno ze względu na same idee jakie prezentowały jak i fakt, iż historia ostatecznie zlikwidowała nawet ich minimalną przydatność w realiach nierealnego socjalizmu) - może język (znów) rosyjski nie pasuje do tego worka; nigdy nie wiadomo kiedy takie coś może się przydać. Ale też się z tym zetknąłem: w szkole średniej nie raz i nie dwa byliśmy doświadczani koniecznością przygotowania jakichś referatów, już to na tzw. WOS, już to ekonomię (1992 / 1993 - zatem już normalną, wolnorynkową, prowadzoną zresztą przez bardzo fajną panią ;) ). I wot problem: nowych książek jak na lekarstwo, Internet - jaki Internet?... Jeśli komuś udało się znaleźć jakieś źródło to referat pełen był cytatów z M. Friedmanna, ba - bywało że i z nieco trącącego myszką A. Smitha. A jesli nie... Cóż, można się było poczuć jak na zebraniu partyjnym: Marks, tow. Wiesław :)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline wichura1

  • Hydraulik
  • Aktywny Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 182
  • słoiki dżemu truskawkowego +5/-1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mitsumaniak psiakość
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #65 dnia: 22 Lipca 2008, 21:48:21 »
Nie no, muszę przyznać, że Twoje przedmioty były nieco nieżyciowe (zarówno ze względu na same idee jakie prezentowały jak i fakt, iż historia ostatecznie zlikwidowała nawet ich minimalną przydatność w realiach nierealnego socjalizmu)....

Tutaj się nie zgodzę, w latach pięćdziesiątych były jak najbardziej życiowe ;). Widząc jak daleko zaszedł gościu, który pisał magisterkę o Leninie, przed ludźmi z tych kierunków salony stoją otworem.  ;D ;D ;D
"...dobry rezerwuar a w pływaku dziura, a jak w pływaku dziura, to cały rezerwuar do wymiany.." ;D

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #66 dnia: 22 Lipca 2008, 23:03:06 »
Tutaj się nie zgodzę, w latach pięćdziesiątych były jak najbardziej życiowe ;). Widząc jak daleko zaszedł gościu, który pisał magisterkę o Leninie, przed ludźmi z tych kierunków salony stoją otworem.  ;D ;D ;D

Cicho sza! NA pewno praca była kiepska i Autor za jej pomocą, jakby rzekł niezapomniany Balcerek "...obalał siłą i osłabiał".
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #67 dnia: 22 Lipca 2008, 23:21:26 »
Nie no, muszę przyznać, że Twoje przedmioty były nieco nieżyciowe (zarówno ze względu na same idee jakie prezentowały jak i fakt, iż historia ostatecznie zlikwidowała nawet ich minimalną przydatność w realiach nierealnego socjalizmu)....

Tutaj się nie zgodzę, w latach pięćdziesiątych były jak najbardziej życiowe ;). Widząc jak daleko zaszedł gościu, który pisał magisterkę o Leninie, przed ludźmi z tych kierunków salony stoją otworem.  ;D ;D ;D
Niestety, już i Lenin nie ten. Okazuje się bowiem, że w wiecznie żywym Leninie w mauzoleum pozostało już nie więcej, jak 10% samego Lenina. Wychodzi na to, że Lenin ma się gorzej od tych, którzy o nim pisali.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline wichura1

  • Hydraulik
  • Aktywny Bułczarz
  • *
  • Wiadomości: 182
  • słoiki dżemu truskawkowego +5/-1
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mitsumaniak psiakość
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #68 dnia: 23 Lipca 2008, 23:28:03 »
Oznacza to, że zawartość Lenina w Leninie jest niższa, niż zawartość cukru w cukrze. ;)
"...dobry rezerwuar a w pływaku dziura, a jak w pływaku dziura, to cały rezerwuar do wymiany.." ;D

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #69 dnia: 24 Lipca 2008, 00:08:11 »
Oznacza to, że zawartość Lenina w Leninie jest niższa, niż zawartość cukru w cukrze. ;)
Pozostaje pytanie (pewnie do chemika), jaka jest zawartość curku w Leninie. ;)
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4938
  • słoiki dżemu truskawkowego +669/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #70 dnia: 24 Lipca 2008, 01:17:04 »
Oznacza to, że zawartość Lenina w Leninie jest niższa, niż zawartość cukru w cukrze. ;)
Pozostaje pytanie (pewnie do chemika), jaka jest zawartość curku w Leninie. ;)
Tego, w zasadzie nie wiem, ale na pewno zawartość cukru w Stalinie jest dość spora. W końcu miał "usta słodsze od malin"...ten Stalin.
nie graj ze mną...

Stefan

  • Gość
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #71 dnia: 24 Lipca 2008, 06:27:42 »
Tego, w zasadzie nie wiem,
No bo i pytanie nie było do Ciebie :)
Zawartość cukru w Leninie jest w zasadzie znikoma, bo Lenin składa się w zasadzie najprawdopodobniej wiecznieżywych ba(k)terii firmy Duracell, które działają do 8 razy dłużej.
Są to w zasadzie akumulatorki, ładowane ideą internacjonalizmu i bratniej pomocy.
Zawartość cadmu, niklu,  cukru i rtęci wynosi 0%.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #72 dnia: 24 Lipca 2008, 09:15:16 »
Są to w zasadzie akumulatorki, ładowane ideą internacjonalizmu i bratniej pomocy.
Zawartość cadmu, niklu,  cukru i rtęci wynosi 0%.

Świetny pomysł z tym ładowaniem. Co prawda trudno dziś o internacjonalizm i bratnią pomoc ale można by wykorzystać inne nastroje i postawy społeczne których wszak nam ostatnio nie brakuje ;)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline 666

  • Łeb-Majster
  • Młodszy Techniczny Telewizyjny
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • ***
  • Wiadomości: 4938
  • słoiki dżemu truskawkowego +669/-666
  • Płeć: Mężczyzna
    • 4915610
    • Maciej Zembaty - strona nieoficjalna
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #73 dnia: 25 Lipca 2008, 03:17:17 »
Są to w zasadzie akumulatorki, ładowane ideą internacjonalizmu i bratniej pomocy.
Zawartość cadmu, niklu,  cukru i rtęci wynosi 0%.
Co prawda trudno dziś o internacjonalizm i bratnią pomoc...
Urodziłbyś się na Kubie, w Chinach, czy innej Korei, to by ci już tak łatwo się nie pisało... Właściwie wcale by ci się nie pisało, chyba, że do szuflady.
nie graj ze mną...

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ulubione odcinki
« Odpowiedź #74 dnia: 25 Lipca 2008, 07:33:24 »
(...) ale można by wykorzystać inne nastroje i postawy społeczne których wszak nam ostatnio nie brakuje ;)

Na przykład słuszny gniew ludu (jak w poście powyżej)  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.