Młoda lekarka się chyba zestarzała i potrzebuje lekarza, więc o ile mi wiadomo, nic nie robi.
Garczarek powiadasz wyspiarski kolego? Możemy prawie wszystko - na metry, na kilogramy, na litry - siekierek Raskolnikowa oczywista.
Witam kolegę, tą razą publicznie i jeszcze raz zapraszam. Przypominam: piszcie, a będzie wam dane. I tak na starcie, o czym Ci tu już liczni napisali zdobyłeś sobie przychylność Stefka, chyba pierwszy raz od czasu szczęśliwego nadejścia Bruxy. Jednak Bruxa to, było nie było

, kobieta i to na dodatek spełniająca prośbę Stefana... A Ty?

Zdaję sobie sprawę, że na razie nie bardzo wiesz o co chodzi. Jeśli tak, to wszystko z Tobą w porządku. Niedługo, najprawdopodobniej, zaczniesz rozumieć i będzie to oznaczało, że nienormalniejesz, czyli, że znowu z Tobą wszystko w porządku.

Tak właśnie historia zatacza koło, a czasami nawet żółte kółeczko.
