Żeby tylko Arabowie nie zdecydowali się na złożenie protestu, czyli w ich nomenklatrurze prawniczej fatwy.
Podobno arabska/islamska myśl prawnicza, tzw. prawo szariatu, bardzo dynamicznie się rozwija. Prawo szariatu wygrało przetarg na obowiązujący porządek prawny w Afganistanie, Arabii Saudyjskiej, Indonezji i w wielu innych krajach Azji i Afryki. Obsługuje już tak także sporo inwestycji i umów społecznych w Niemczech i Francji.
Podobno główną przyczyną niewygrania przetargu na prawną obsługę UE był fakt, że prawo to jest zbyt proste i co za tym idzie, za mało zbiurokratyzowane.