Nie dziwie się, po tym co podał PAP:
Wikipedia masowo traci redaktorów
.....
Ale że co?
Strzela do nich ktoś?
No trzeba być Bruxą, żeby nie przeoczyć tak podstawowego pytania

Praca wiki-redaktorów jest najprawdopodobniej wielce niebezpieczna i full of zasadzkas. Niech np. taki wiki-redaktor zajrzy na nasze lokalne, choc przecież ogólnoświatowe!, forum - i już jest stracony. Pewnie wielokrotnie zaobserwowaliście, co się tu wyprawia w takim przypadku? Zasada jest prosta: wiki-redaktor -> forum -> wiki-detektor ->

i nie ma ratunku, nie ma litości!
Ale można też zgodnie z tokiem myślenia Stefana założyć, że ww. podjęli pracę w innych mediach, np. Gazeta, Dziennik, że o The Times nie wspomnę
