Tak a'propos meteorytu, to tydzień temu zawędrowałem prawie że przypadkiem do Pałacu Grudniowego na Kabaretową Scenę Trójki i zapytałem czy można. Okazało się, że "teraz już mooożna", więc przesiedziałem prawie 3 godziny na koncercie z okazji 25-lecia "Kaczek z nowej paczki". Mimo, że kaczki tylko dwie i to trochę gadały ale jednak głównie było "gramy i śpiewamy, a my słuchamy". Całkiem fajny występ przeplatany, oczywiście, wstawkami "Długów".