A ja nie mam netu ani w pracy ani w domu, więc nie mogę pisać.
Tego postu nie ma, wam (Wam - *spl for Rustig) się wydaje że on jest.
Może ten post po prostu wysłałeś pocztą polską, reaktuwując w tym celu działanie telegrafów.
Co musiał zrobić zwykły, przeciętny, graf, żeby zostać tele-grafem? Uzyskać taki tytuł od głowy koronowanej? Jeśli tak, to teraz rozumiem: im wiecej krajów o ustroju republikańskim, tym mniej tele-grafów. To tłumaczy, dlaczego w Polsce nie można już wysłać nawet telegramu, że o telekilogramie nie wspomnę.
Chyba także nie jest przypadkiem, że poczta wycofała się z telegramów za prezydentury Olka wszystkich Polakuff.
