Z kwiatków nie z eteru tylko z ulicy - okazuje się, że do parlamentu startuje niejaki Zulu Gula

Mnie to szczególnie nie martwi, bo dzięki temu wzbogaciłam się o autograf na zdjęciu (a już miała ta ulotka wyborcza powędrować do kosza).
Tym bardziej się cieszę, że wychowałam się na Rosssmówkach, Nie wspominając już o tym, że pan Tadzieniek jest w końcu w jakimś stopniu z naszym forum związany (
zrucamy?)...
Bulba!
