.....
Osobnym pytaniem pozostaje, po co w wojsku kobiety?
Znam ciekawsze pytania, np. po co w wojsku dziewice?
Zgoda, ale pytanie w gruncie rzeczy dotyczy tego samego zagadnienia.
No coś ty! Czyżbyś... nie rozróżniał 
Nie o to chodzi, że nie odróżniam, bo (chyba?) odróżniam.

Zaś sedno problemu pozostaje. Co więcej, nawet jeśli kobieta jest dziewicą nie ma to znaczenia z punktu widzenia zagadnienia przyczyn poboru jej do wojska.
Od razu mówię, że odpowiedź na zasadnicze pytanie, jest niska, szowinistyczna, a do tego seksistowska. Dodajmy, że UE i USA
pobierając kobiety do wojska myśli, jakże empatycznie, o potencjalnych przeciwnikach, a nie tylko o podniesieniu walorów bojowych swoich armii.