Autor Wątek: Dziadek Jacek i dziadkowie  (Przeczytany 50335 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #150 dnia: 05 Grudnia 2007, 16:08:26 »
skuter booster przeznaczony dla inwalidów w idealnym stanie

To nam wyjaśnia fenomen dziadka Dzidka. Zwłaszcza jeśli jest on inwalidą w idealnym stanie.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #151 dnia: 06 Grudnia 2007, 00:01:42 »
A przy okazji mały cytat skuter booster przeznaczony dla inwalidów w idealnym stanie > Czyż to nie wykapany wózek inwalidzki dziadka Jacka?

Cała lista zasługuje na cytat - userzy Allegro to idealny rekrut do tworzenia kolejnych odcinków Rodziny Poszepszyńskich. Ja bym nad takimi opisami tydzień myślał, a i tak w końcu poszedł bez rezultatów na... no nieważne na co. Miłej lektury :)

1. samochód dla kolekcjonera ze srebra

2. telefon komurkowy dla dziewczynki z klapką

3. półka na przyprawy z drewna

4. delikatna bluzka dla puszystej w kremie

5. rewelacyjne cukierki dla dzieci w kształcie myszek.

6. spodnie mierzone bez rozciągania w tabeli.

7. wkładany przez głowę ze stujką.

8. z wycientym dekoldem w kolorze zielonym rozmiar xxl z przodu i z tyłu

9. maska do włosów z czekolady

10. teraz możesz nawet zasnąć z głową na swojej wadze i nie musisz jej wyrzucać do śmietnika

11. elegancka oryginalna dla kobiety bez minimum

12. sweterek dla pieska z warkoczami

13. dla kota z wikliny

14. druga przygoda z kolizjami to uderzenie w lewy tył niekompetentnej kobiety z trabanta.

15. skwapliwy żakiecik

16. karma w puszcze dla kota z rybom

17. komoda ludwik filip w czereśniach

18. Kenzo dla kobiet o pojemności 18 ml.

19. dzis oferuje panstwu czapke dla chlopca lub dziewczynki w ksztalcie mozna powiedziec kroliczka.

20. rękawiczki dla dzieciaczka bez palców

21. ogromna wiekszosc z ubranek pochodzi właśnie z szafy mojej córeczki która pęka w szwach.

22. cytrynka i inne kwiatki na dzień matki sadzonki

23. caly czas uzywany byl przez kobiete w silikonowym etui

24. motorola c350 od kobiety z małym defektem

25. ubranka świeże, bo dziecko jest jeszcze malutkie

26. herbata wyszczuplająca chińskich cesarzy

27. skuter booster przeznaczony dla inwalidów w idealnym stanie

28. telefon jest w całym komplecie używany przez moją dziewczyne w silikonowym pokrowcu
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #152 dnia: 06 Grudnia 2007, 01:45:08 »
Zgoda, że cała lista jest dobra, ale dziadka dotyczy tylko jeden zapis... :D
Dziadek jacek powinien miec jeszcze dzidę. Zreztą na pewno walczył przy pomocy dzidy, może nawet dwustronnej, w wojnie rosyjsko-japońskiej.
Niewykluczone nawet, że Dziadek - Dzidek Jacek brał udzial w pierwszym w historii pojedynku lotniczym na dzidy. Oczywiście podczas obrony Port Artura
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #153 dnia: 06 Grudnia 2007, 07:21:47 »
Zgoda, że cała lista jest dobra, ale dziadka dotyczy tylko jeden zapis... :D

To zależy od otwartości spojrzenia...

Wyszczuplanie chińskich cesarzy (no gdzie leży Mandżuria, no gdzie?), albo taka kobieta bez minimum - palce z dżemem lizać  ;D
Dzieciaczek bez palców też bardzo w Zembatym klimacie. Że o kocie z wikliny nie wspomnę...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Stefan

  • Gość
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #154 dnia: 06 Grudnia 2007, 08:06:45 »
Że o kocie z wikliny nie wspomnę...
A dlaczego? Co, kot to pies?
BTW, zastanawiam, czy się obrazić.
Ale o tym poinformuję osobnym komunikatem 0:)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #155 dnia: 14 Grudnia 2007, 08:48:12 »
Zgoda, że cała lista jest dobra, ale dziadka dotyczy tylko jeden zapis... :D

To zależy od otwartości spojrzenia...

Wyszczuplanie chińskich cesarzy (no gdzie leży Mandżuria, no gdzie?), albo taka kobieta bez minimum - palce z dżemem lizać  ;D
Zastanawiam się, czy kobieta bez minimum, to kobieta bez stanu? W jakim stanie psychicznym może byc taka kobieta?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #156 dnia: 14 Grudnia 2007, 13:11:02 »
Ba, kobieta bez minimum... A takie babki bez ambarasu?
Ostatnio z wiadomych przyczyn (no przecież nie podam na Wigilię zapiekanki z mąki i wody) moją główną lekturą sa książki kucharskie. W tym niezrównana Jejmość Ćwierczakiewiczowa. Czego tam u niej nie ma! Prócz wspomnianych babek bez ambarasu zaintrygowały mnie również benedyktynka udoskonalona i Mazurek z twardych jaj (ech, ci Mazurzy  ;D ). Ciekawe są też zewnętrzne oznaki dobroci mięsa  i oznaki dobroci drobiu...
I last but not least Dziad (czyli Baumkuchen).

Zapiekanki z mąki i wody wprawdzie nie ma, ale jest zupa zwana "nic".
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #157 dnia: 14 Grudnia 2007, 15:12:06 »
Ba, kobieta bez minimum... A takie babki bez ambarasu?
Ostatnio z wiadomych przyczyn (no przecież nie podam na Wigilię zapiekanki z mąki i wody) moją główną lekturą sa książki kucharskie. W tym niezrównana Jejmość Ćwierczakiewiczowa. Czego tam u niej nie ma! Prócz wspomnianych babek bez ambarasu zaintrygowały mnie również benedyktynka udoskonalona i Mazurek z twardych jaj (ech, ci Mazurzy  ;D ). Ciekawe są też zewnętrzne oznaki dobroci mięsa  i oznaki dobroci drobiu...
I last but not least Dziad (czyli Baumkuchen).

Zapiekanki z mąki i wody wprawdzie nie ma, ale jest zupa zwana "nic".
Fascynujące to wszystko, ale ostrzegam waćpannę, żeby "nic" nie była za słona. ;) Innymi słowy, żeby zewnętrzne oznaki dobroci mięsa, sorry męża, nie były zbyt widoczne.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #158 dnia: 14 Grudnia 2007, 15:34:46 »
Taki twardy Mazur to on nie jest  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #159 dnia: 17 Grudnia 2007, 01:05:27 »
Taki twardy Mazur to on nie jest  ;D

Mazur-ek z dżemem, palce lizać. Oczywiście, jak nie jest za słony. ;D
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #160 dnia: 19 Grudnia 2007, 22:35:35 »
Ciekawe są też zewnętrzne oznaki dobroci mięsa  i oznaki dobroci drobiu...

Pewnie że są. Dobroć koguta poznajemy po ilości "szpiców" grzebienia oraz jego kolorze. Można posłużyć się próbnikiem barw PANTONE (R). Swego czasu widziałem z kolei gdzieś tytuł XIX-wiecznej książki dla światłych posiadaczy majątków ziemskich, postaci mniej więcej takiej: "Dzielność konia (tu nazwa rasy) w porównaniu do innych ras końskich Królestwa Polskiego".
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #161 dnia: 29 Grudnia 2007, 01:33:14 »
Swego czasu widziałem z kolei gdzieś tytuł XIX-wiecznej książki dla światłych posiadaczy majątków ziemskich, postaci mniej więcej takiej: "Dzielność konia (tu nazwa rasy) w porównaniu do innych ras końskich Królestwa Polskiego".
Myślę, że nasi przodkowie wiedzieli, co mówili o "dzielności". Jednak dzielnośc koguta, to dopiero byłby majstersztyk.
Z drugiej strony, przeciez były i są walki kogutów, w których dzielność jest na tyle ważna, że nie zawsze wygrywa torreador.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #162 dnia: 02 Stycznia 2008, 11:13:25 »
U koguta najistotniejsza jest po-dzielność. Jedna z moich sąsiadek, w czasach tzw. bezmięsnych poniedziałków i sklepów sieci "Nagie Haki", potrafiła ponoć z jednej sztuki drobiu z kością przygotować sześć obiadów dla czteroosobowej rodziny. Niestety, nie chciała zdradzić nikomu tajemniczej receptury. Teraz już wiem czemu - sprzedała ja za grube dolary jednemu pułkownikowi z Kentucky, najprawdopodobniej  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59501
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #163 dnia: 06 Stycznia 2008, 23:48:19 »
U koguta najistotniejsza jest po-dzielność. Jedna z moich sąsiadek, w czasach tzw. bezmięsnych poniedziałków i sklepów sieci "Nagie Haki", potrafiła ponoć z jednej sztuki drobiu z kością przygotować sześć obiadów dla czteroosobowej rodziny. Niestety, nie chciała zdradzić nikomu tajemniczej receptury. Teraz już wiem czemu - sprzedała ja za grube dolary jednemu pułkownikowi z Kentucky, najprawdopodobniej  ;D

To ja znam tej przepis! A w zasadzie nie przepis a produkt finalny. Choć wielce z rzadka korzystam z wiadomego pułkownika, zawsze trafiam na kość tego drobia. Nawet zmielona potrafi połamać ząb. Najlepsze są chyba jednak frytki z koguta.

Nie wiem jednak, czy nie nastąiło małe semantyczne nieporozumienie. Po-dzielność nie tyle jest cechą koguta, co kucharki. Po pierwsze, im więcej kucharek, tym mniej - zgodnie ze znanym prawem prokreacji populacji kucharek - koguta do zjedzenia. Gdy liczba kucharek osiągnie sześć, nic nie pozostanie do zjedzenia nawet z najbardziej podzielnego koguta.

Po drugie, dzielność kucharska kucharki (tzw. inwencja garczana) decyduje o po-dzielności koguta.
Teraz wyłania się pytanie: czy produktem finalnym jest kogut, czy też dopiero to, co z koguta zrobi kucharka? ???
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43481
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Dziadek Jacek i dziadkowie
« Odpowiedź #164 dnia: 22 Stycznia 2008, 15:47:25 »
A ciekawe, jak się mierzy (po)dzielność takiego kalambura, prosto z morza, smażonego na głębokim tłuszczu...

Ale ja nie o tym miałam... Ciekawe, czy Maurycy już złożył dzisiaj życzenia dziadkowi Jackowi? Co prawda dzisiaj Dzień Dziadka, a nie Dzień Starego Pierdziela, ale zawszeć  ;D
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.