Nie wiem, co napisać w odnośnym temacie, dlatego wspomnę tylko, że szerokość standardowa toru kolejowego wynosi 1435 mm mierzona między główkami szyn ustawionych na podkładach drewnianych, żelbetowych, stalowych itp. Jest to rozmiar ustanowiony przez jednego z pionierów kolejnictwa - George'a Stephensona (podobno taki rozstaw kół miały rzymskie kwadrygi), a obowiązuje do dziś w większości państw świata, w tym także w Polsce. Szerokość ta równa jest 4 stopy 8 i pół cala w angielskim systemie miar.
Słusznie prawi. Dodajmy kilka faktów. Otóż, jak wiadomo nie od dzisiaj, w Rosji obowiazują tory szersze, a to na skutek ukazu Piotra I z 1707r., który już wtedy przewidział, że konieczność zmiany przez przeciwnika atakującego Rosję kół u kwadryg na szersze, zdezorganizuje i znacznie opóźni jego działania. Sprawdziło się to już wkrótce w bitwie pod Połtawą, gdzie wskutek błędów inżynierów szwedzkich, ich kwadrygi już to wypadały z torów, już to miały za małe rozstawy osi.
Do tej pory Finowie uczą się wymowy nazwiska Stephensona wyłącznie wyłacznie grupowo i jadąc koleją.
Przy okazji. Czy Szwed może chodzić z finką?
A odnośnie topicu, to dzisiaj zmarł jeden Dziad. Dobrze, że dziadkowi Jackowi to nie grozi.