Może Fasiol gdzieś odleciał na zimę?
U nas okienko pogodowe było akurat na wizytę w Alejach Ujazdowskich (w tym roku nie na Szucha, postanowiliśmy ominąć pośredników, czyli jak mówią Amerykanie nie gadać z małpą tylko od razu z kataryniarzem), a potem owszem, lunęło. Ale ciepło, więc jak to Fasiol mawia, betki będą.