Podobno jakiś bociani celebryta już przyleciał na Mazury, na razie się regeneruje w jakimś ptasim spa.
Mam nadzieję, że reszta koleżeństwa jeszcze się wstrzyma z rozkładem lotów, bo karmnika na bociany to nie wiem jak zrobić...
Na sikorki to wiem. I pośrednio na koty, to zasadniczo ten sam.