Cieszmy się Hurghadą, zwłaszcza, że właśnie pierdyknęła nitka ciepłownicza na Włochach i w Ursusie mamy piętnasty stopień zasilania... Aktualnie mamy -7 (na zewnątrz, na razie), a mogło pierdyknąć jak było -20.
Bombelki ze szkoły zostały odesłane do domów, gdzie będą sobie marzły na własną rękę, pod opieką i odpowiedzialnością rodziców.
Jutro zajęcia odwołane, tylko świetlica będzie pełniła dyżur. Jak noski bałwankom zmarzną, to będą mogły przyjść i wspólnie nachuchać wokół jedynej farelki, jaką nasz antyczny układ elektryczny uciągnie.
I komu to przeszkadzało, jak w szkole Pan Woźny nie tylko fajki w piwnicy palił?
Tymczasem ja również cieszę się niezmiernie, że Piastów zasilany jest z Pruszkowa.