Ach te pomyłki oralne! Na ulicy znak zakazu zatrzymywania się i postoju, a pod nim tabliczka z napisem:
Nie dotykaj służb porządkowych i straży miejskiej.
Pomyślałem sobie, że chociaż raz bez zastrzeżeń stosuję się do zakazów. Potem przeczytałem jeszcze raz: Nie dotyczy służb porządkowych i straży miejskiej. I musiałem przeparkować, a pomyłka okazała się bardziej okulistyczna niż oralna. Może to i dobrze?