Niewątpliwy to wpływ "drugowojennej" lektury tramwajowej (dobra, tuż-przed-drugowojennej: "Monachium" pana Roberta Harrisa, polecam swoją drogą) ale w momencie przesiadki z jednego na drugi środek lokomocji tegoż typu tradycyjnym już kątem oka złowiłem zdjęcie grupy dziarskiej młodzieży płci obojga na autousie i napis, który odczytałem jako:
ZOSTAŃ HITLEROWCEM
Co ciekawe, ułamek sekundy przed uświadomieniem sobie że to przecież niemożliwe - w rzeczy samej napis ów głosił "Zostań kierowcą" - uruchomiła się synapsa która zaprotestowała "no ale przecież to powinno być napisane tzw szwabachą"!