Żeby nie zapudłowali?
Ja chciałam tylko przypomnieć, że już w "Imieniu róży" mamy przykład, że lizanie palców podczas przewracania kartek jest bardzo niehigieniczne...
Widzisz, pół dnia chodzi za mną to samo (przypadek?), nawet sobie wymyśliłem, że biblioteki co prawda będą otwarte, ale zakazane będzie ślinienie palców przy przewracaniu stron, co mają pilnować specjalnie wyznaczeni w tym celu pracownicy.
A ja chodzę, i w Olsztynie i w Ostródzie, nie stać mnie na kupowanie książek...
To szacun, ja kupuję i zrobiłem sobie cały pokój w półkach od sufitu do podłogi na książki. Niestety, miejsce się wyczerpuje...