Dziećmi się może zająć rodzina. Zwierzakami nie ma obowiązku...
Pamiętam, jak sąsiedzi byli wysoce zdumieni i gratulowali nam wysoce moralnej postawy, jak się okazało, że zabraliśmy koty i psa do Piastowa.
A niby co mieliśmy zrobić?!?
Jak widać nie dla wszystkich to jest oczywiste, i dlatego... jak wyżej. Martwię się.