Jak ja muszę organizować akcje zasuwania z workami, to publiczna.
Chociaż ostatnio robiliśmy partyzantkę na prywatnym, bo posprzątać trzeba, a Lasy Miejskie odmówiły współpracy.
No to posprzątalim i podrzucilim na publicznym kukułcze jajo...
LM zaleciły zgłoszenie prywatnego śmietniska Straży Miejskiej. Procedura wygląda mniej więcej tak - my zgłaszamy, Straż wali mandat, właściciel olewa, las dalej zaśmiecony.
A powinno być, moim zdaniem, jak w takiej Holandii, czy innym dzikim kraju. Jak twoja posesja straszy i obniża wartość innych posesji w okolicy, to przychodzą ludziki z miasta, porządkują i wystawiają rachunek. W razie biernego oporu wchodzi komornik i kontynuuje porządki. Tak czy inak usługa dość droga...