Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.
Tymczasem, dzisiaj rymujemy do Hańczy.Te kindziuki to trzeba było pocztą wczoraj nadać, albo walizkę dokupić, tak sobie myślę...