O, albo Malina.
Serio, uczyłam dziecko o imieniu Malna.
Pierwszej córce w rodzinie dali na imię Róża, drugiej Jagoda. Kiedy pojawiła się na świecie trzecia, została Malinką.
Nie wiem jak to się rozwinęło dalej. Jeśli nadal kontynuowali hobbickie tradycje, to zielnik na szczęście duży, jest z czego wybierać...