Zapisano! Te kumpiaki znaczy.
Tymczasem słoneczko tutaj nie wyrabia nadgodzin jak w Tallinie ale za to pracuje jak stachanowiec i na rekord idzie.
No nic, zawsze się można do któregoś z kościołów schować i udawać, że się pilnie zwiedza. Ostrą Bramę mamy za ścianą.
W naszych klasztornych murach co prawda nie ma klimatyzacji ale jest klimat.
Zdziwiło nas co prawda, że dostaliśmy kapcie, bo to obiekt po karmelitach bosych...
Po kindziuki i kumpiaki wybierzemy się jutro, dziś piątek, woleliśmy nie sprawdzać, czy nas z trefnym towarem recepcja przez furtę wpuści