Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Jutro albo w sobotę, jeszcze nie wiem.
Nasz miejscowy przewodnik w przeciwieństwie do innych, biorących łapówki, jest wyjątkowo uczciwy i słowny, jak powiedział, że nie dostaniemy biletów na pierwsze 3 loty, to nie dostaliśmy. I nic za to nie wziął.
Na Sokotrze są generalnie wspaniali, uczynni ludzie, jednak czasem wychodzą z nich ukryte bestie. Na przykład ostatnio rozerwali torebki od herbaty przed zalaniem ich wrzątkiem.