Wszyscy mamy przed oczyma pocztówkowe widoki z Indonezji: tarasowe zielone uprawy ryżu upstrzone palmami, a wszystko z widokiem na ocean i wulkany. To prawda, ale jak się spojrzy w dół widać na polach wszędzie węże. I te jadowite i te ogrodowe, nawadniające. Dopiero po zaprowadzeniu powszechnej irygacji gumowymi wężami okazało się, że dziurawe szlauchy wydają syczące dźwięk łudząco podobny do syku węża, co wywołuje mnóstwo nieporozumień. Ludzie, nie widząc w zaroślach szczegółów, tną rury ogrodowe maczetami albo odwrotnie, próbują podłączyć prawdziwe węże do kranu. Co więcej, także węże mylą szlauchy z przedstawicielami swojego gatunku co powoduje dużo ofiar wśród gadów i po stronie ludzi.
Nic dziwnego, że chłopi ustawiają chorągwie na polu ryżowych do odstraszania węży.