Autor Wątek: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)  (Przeczytany 100989 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29909
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #825 dnia: 30 Kwietnia 2025, 13:20:20 »
Ale w samolocie to już może być problem!

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #826 dnia: 30 Kwietnia 2025, 18:33:37 »
Amerykanów trzeba równomiernie na pokładzie usadzać?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #827 dnia: 30 Kwietnia 2025, 22:05:47 »
Samolot tak! I statek, szeptana prawda o Titanicu mówi, że to nie góra lodowa, tylko źle rozmieszczeni pasażerowie z USA...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #828 dnia: 04 Grudnia 2025, 10:29:55 »
Przyszło powiadomienie o spotkaniu, utworzonym przez kolegę. Zaakceptuj, odrzuć? No nieee.... w świętej porze obiadu, o samej 12:00? No ale zaraz, stoi jak byk: 12:00 AM czyli wychodzi że o północy... Odrzuciłem z komentarzem że o tej porze wybieram się niestety na cmentarz po jakaś ładną czaszkę...
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #829 dnia: 04 Grudnia 2025, 12:11:55 »
Przyszło powiadomienie o spotkaniu, utworzonym przez kolegę. Zaakceptuj, odrzuć? No nieee.... w świętej porze obiadu, o samej 12:00? No ale zaraz, stoi jak byk: 12:00 AM czyli wychodzi że o północy... Odrzuciłem z komentarzem że o tej porze wybieram się niestety na cmentarz po jakaś ładną czaszkę...
To bardzo ciekawe, wręcz sprowokowało mnie do dłuższego zastanawiania się, po co waszej korporacji czaszki? Fakt, że to korporacja luterska wyjaśnia co nieco, ale nie wszystko. Rozumiem natomiast, dlaczego ściągnęli was z pracy zdalnej...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #830 dnia: 04 Grudnia 2025, 14:03:50 »
Bo chcieli przeliczyć wszystkie czaszki?
Z tym, która dwunasta jest po południu, a która przed, to też zawsze mam problem.
Zwłaszcza, że ta, co nie jest w południe to może być dwunasta, dwudziesta czwarta albo zero zero...
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #831 dnia: 04 Grudnia 2025, 14:10:03 »
Bo chcieli przeliczyć wszystkie czaszki?
W ostatniej książce o Wędrowyczu jest opowiadanie, jak w Zamościu w krypcie odnajdują szczątki szwedzkich żołdaków z czau Potopu. Może luterańska korporacja Baadera prowadzi właśnie takie poszukiwania?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29909
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #832 dnia: 04 Grudnia 2025, 20:19:59 »
Przyszło powiadomienie o spotkaniu, utworzonym przez kolegę. Zaakceptuj, odrzuć? No nieee.... w świętej porze obiadu, o samej 12:00? No ale zaraz, stoi jak byk: 12:00 AM czyli wychodzi że o północy... Odrzuciłem z komentarzem że o tej porze wybieram się niestety na cmentarz po jakaś ładną czaszkę...
Obiad o 12.00? Co to za zwyczaje?! Luterańskie ;)

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #833 dnia: 04 Grudnia 2025, 20:49:42 »
Nie wiem, może to luterański zakon szpitalników?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #834 dnia: 04 Grudnia 2025, 21:11:00 »
Raczej anatomopatologów?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Baader

  • Hydraulik
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 4415
  • słoiki dżemu truskawkowego +25/-2
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #835 dnia: 17 Lutego 2026, 08:58:44 »
Tak wyszło że musiałem wczoraj złapać "na fonii" nieznanego mi wcześniej kolegę o polsko brzmiącym imieniu (acz niejednoznacznie polskim, powiedzmy że było to imię jednego z apostołów) za to czysto hiszpańskim nazwisku (z oczywistych powodów nie wypada podawać szczegółów, prawie jakby to był znany z filmu o Zorro sgt. Garcija). No hmm. Co za jeden? Siedzi w jednej z lokacji w Polsce ale to niewiele znaczy. Zagaiłem ostrożnie w języku Shakespeare'a wyjaśniając w czym rzecz. Zapadła na chwilę cisza i padło z tamtej strony ostrożne (nadal po angielskiemu):
- Przepraszam a mówisz może po polsku?
- A i owszem - odpowiedziałem.
- A to dobrze że zapytałem, wiesz, będzie łatwiej - a nazwisko nie wskazuje.
Cóż, się dobraliśmy :)
Hochsztapler pan jesteś panie starszy! Zwykły hoch... hochsztapler!!!

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #836 dnia: 17 Lutego 2026, 09:45:47 »
Fajne, ale skąd te nazwisko Zorro? Ustaliliście?Tak, wiem...
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43472
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #837 dnia: 17 Lutego 2026, 10:26:39 »
Juda Tadeusz?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #838 dnia: 17 Lutego 2026, 11:13:29 »
Jesus Zorrro?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59488
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Opowieści z życia korporacji (czyli z intranetu)
« Odpowiedź #839 dnia: 26 Lutego 2026, 10:39:38 »
Zawód ciągle potrzebny?

Obrazek z polskim tekstem żartobliwie opisującym profesję hodowli kur jako 'kurestwo' w wywiadzie.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.