Kierownik "załatwił" mi w przyszłym tygodniu pare dni urlopu, no OK. Pomyślałem, że z Marylą w jakieś fajne miejsce się udamy i poodpoczywamy wdychając morską ciepłą jesienną bryzę ale gdzie tam!? Wszędzie brak miejsc - jak nie jakieś szkolenia to warsztaty, duże grupy, pokoik na poddaszu może by się znalazł tylko o odpoczynku zapomnij. No jak tu nie pracować?!