Z dyskusji na wewnętrznym forum:
To wszystko to pikuś... W [cenzura - chodzi o jedną z naszych "komandorii" w Polsce] była przed pandemią degustacja kawy, wygrała najlepsza mieszanka (70% robusta + 30% Arabica) i było fantastycznie, cukierkowo. Po pandemii, jakoś niezauważenie, bez słowa, zamienili pyszną kawę na jakiś chłam Rainforest Alliance z logo trującej żaby. To jest dopiero tragedia...
No ja się nie znam ale czego można oczekiwać po kawie ze znanej z powieści mistrza Pratchetta suszonej żaby?