Tymczasem, Fasiol pewnie dzisiaj nie je cukierków, za to nie wiadomo, czego najadł się patriarcha Cyryl...
Podczas nabożeństwa w przypadający wczoraj Wielki Czwartek Cyryl zaczął życzyć zgromadzonym wszystkiego dobrego z okazji święta Epifanii (Objawienia Pańskiego, popularnie Trzech Króli).
To nie było jedno zdanie, lapsus, czy przejęzyczenie. Patriarcha prowadził ok. pięć minut kazanie wokół tematyki Objawienia. Gdy w końcu ktoś wręczył mu otwartą księgę, zorientował się w pomyłce i zastosował bardzo zręczne przejście do następnego tematu mówiąc "A dziś obchodzimy Wielki Czwartek".
Ciekawe czy w niedzielę będzie składał życzenia С Рождеством Христовым?