Nie wiem z jakiego miasta pochodzi Sławosz, ale może wykorzysta poznański pomysł znajomej, która nic nie przywiozła mężowi z Namibii, bo wcześniej zrobiła testament, w którym powołała go do spadku?
Wyobraziłem sobie awanturę, którą robi mu żona Sławosza: Jak to, nic mi z kosmosu nie przywiozłeś, nawet butów?