Zziajanym pędem bięgnąc w mrokuOnuce zmieniając co 10 krokówZdążyłem dobiec do ciebie miłaA ty mnie z hukiem wypier*oliłaś
0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.
Załapaliśmy się jeszcze na dość emocjonującą końcówkę. Niebo było prawie bezchmurne, pod koniec pojawiła się tylko jedna ławica chmur, za to zgadnijcie w którym miejscu, no w którym...