Autor Wątek: ANEGDOTY  (Przeczytany 88791 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #285 dnia: 18 Kwietnia 2012, 13:37:46 »
W Galicji widocznie jeszcze takim rozmawiają - po trzech Perłach ;)
Wspominają, jak to niejaki Gawrił Principo rzucił w 1918r. do arcyksięcia Ferdynanda kilka przekleństw w języku serbsko-chorwackim, czym doprowadził do zgonu nie tylko nie przywykłą do takiego słownictwa żonę arcyksięcia, ale także samego Franciszka. Podobno do dzisiaj trwa spór, jakie wówczas padły słowa. Spór, który pociągnął sa sobą wiele ofiar, zwłaszcza wśród kufli, butelek i puszek piwa.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43478
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #286 dnia: 18 Kwietnia 2012, 13:54:36 »
Piszą po serbsku, a czytają po chorwacku.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Ali

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 5183
  • słoiki dżemu truskawkowego +46/-0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Im więcej wiem, tym mniej wiem...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #287 dnia: 18 Kwietnia 2012, 14:11:05 »
W Galicji widocznie jeszcze takim rozmawiają - po trzech Perłach ;)
Wspominają, jak to niejaki Gawrił Principo rzucił w 1918r. do arcyksięcia Ferdynanda kilka przekleństw w języku serbsko-chorwackim, czym doprowadził do zgonu nie tylko nie przywykłą do takiego słownictwa żonę arcyksięcia, ale także samego Franciszka. Podobno do dzisiaj trwa spór, jakie wówczas padły słowa. Spór, który pociągnął sa sobą wiele ofiar, zwłaszcza wśród kufli, butelek i puszek piwa.
No i przypomniał mi się skecz o dowcipie bojowym Monthy Pythona...
Dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat i głupota ludzka, choć co do Wszechświata to nie byłbym tak całkiem pewny. Albert Einstein

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #288 dnia: 18 Kwietnia 2012, 18:06:42 »
   A mnie dowcip o dowcipie.
   Facet oskarżony o zabójstwo sąsiada stoi przed sądem. Sędzia każe opowiedzieć o narzędziu zbrodni. Oskarżony tłumaczy, że nawet go niczym nie dotknął, tylko mu opowiedział dowcip, po którym on pękł ze śmiechu. Sędzia nie wierzy, ale z konieczności każe opowiedzieć ten dowcip. Oskarżony ostrzega, że ten dowcip musi być śmiertelnie niebezpieczny dla słuchających. Sąd nie jest pewny, czy jego powaga nie cierpi, ale każe opróżnić salę, zostawiając tylko siebie, oskarżonego i milicjanta do jego pilnowania.
   Cała publiczność podsłuchuje pod drzwiami sali, ale słyszy tylko przyciszony głos, a następnie wielki huk. Wszyscy wpadają do środka i widzą, że sędzia pękł ze śmiechu.
   Milicjant - po miesiącu.

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #289 dnia: 18 Kwietnia 2012, 19:34:38 »
U nasz po 2 tygodniach, widać mądrzejsi.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #290 dnia: 18 Kwietnia 2012, 20:59:51 »
U Wasz opowiadają dowcipy prostsze o dwa tygodnie.
(Jeżeli Wasz miesiąc ma cztery)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #291 dnia: 18 Kwietnia 2012, 21:15:14 »
U Wasz opowiadają dowcipy prostsze o dwa tygodnie.
(Jeżeli Wasz miesiąc ma cztery)
A może dowcipy opowiadają szybciej? A może milicjant stał bliżej?
Wpisujcie miasta, w których milicjant zrozumiał dowcip przed jego opowiedzeniem!
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #292 dnia: 18 Kwietnia 2012, 22:01:10 »
Radom

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #293 dnia: 18 Kwietnia 2012, 22:09:01 »
Rzeczywiście, podczas wypadków radomskich milicja była na miejscu wcześniej od wypadków.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #294 dnia: 18 Kwietnia 2012, 23:00:07 »
Rzeczywiście, podczas wypadków radomskich milicja była na miejscu wcześniej od wypadków.
Może wzorowała się na warszawskich wypadkach marcowych?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #295 dnia: 19 Kwietnia 2012, 08:21:50 »
Ja przepraszam, ale nie zrozumiałem - ile mi zostało?

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #296 dnia: 19 Kwietnia 2012, 10:18:20 »
Ja przepraszam, ale nie zrozumiałem - ile mi zostało?
A jesteś z wypadków marcowych, czy z czerwcowych?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #297 dnia: 19 Kwietnia 2012, 10:22:11 »
czerwcowych - skąd wiesz?

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #298 dnia: 19 Kwietnia 2012, 11:15:09 »
Z Radomia.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #299 dnia: 20 Kwietnia 2012, 21:47:07 »
   TAKI KRAJ 

 Jest kraj dżemem i piwem płynący, Zembatylandią zwany. Żywią tam ludzie długo kształceni - sami wesołkowie i kanciarze, czując się jedną rodziną. Języki mają bogate i pokrętne. Posługują się nimi ile wlezie, ale największą każdy ma ambicję - mówić dobrą poszepszyzną.
   Kraina kształtem z grubsza przypomina zgrabne prosektorium - z nieco wyniesioną na południu sekcją podłużnych chłodni i szerokim dostępem do kanalizacji od północy; od zachodu ograniczone  rynną na odpady zakaźne po odrze, czy innych łużycach, a od wschodu graniczące z dziczą sąsiedniej izby przyjęć.
   W państwie utarł się (drogą napaści i podjazdów) podział administracyjny na xięstwa, zwane swojsko wątkami (od wątpliwych uprawnień ich posiadaczy). Jeden magnat może mieć wątków wiele, a inny mało; pozostałych się sekuje poprzez zaczepianie i wykpiwanie, nieraz zmuszając do porzucania wątków, a nawet emigracji.
   Najwięcej wątków dzierży w swoich owłosionych łapach Stephanus. Wielkiej przebiegłości ten mąż knuje usilnie, zwykle chowając się za pozorami zmyślonych niemocy swoich, albo kota, któren jest u niego co najmniej kanclerzem we dworze, doradcą pierwszym i powiernikiem w spiskach. Trzęsą oni wespół południowo-wschodnią rubieżą Zembatylandii, ale macki ich, co ich maja razem ośm, sięgają wszędy.
   Podobnie groźna, a w wątki opływająca jest xiężna Bruxelka; tu, za myląco łagodnym nazwiskiem skrywa się biegły w czarach i astrologii mag w damskiej szacie, nie wahający się wpływać nawet na ruchy sfer niebieskich, sprowadzając wedle humoru - to pomór na bydlęta, już to korki na trakty miejskie. Jej drugie, tajne imię to Karambolia. W przenajoczywistszy sposób ona ci to odpowiada za spektakularne strącenia aeroplanów i zderzenia kolei żelaznych najnowszej doby.
   Dalej wypada wymienić magnata Centauryjana. Pan to wielki i satrapa. Trzyma monopol na wiedzę o zagadnieniach dawnych, z czego wywodzi auctoritate żeby szarogęsić się pośród spraw aktualnych. Pewność swojej siły czerpie z faktu rzekomej osobistej znajomości z niejakim Gonzem - osobistością niejasnej proweniencji, z którą - według gminnego mniemania - zadrzeć jest niebezpiecznie, ale której realnego bytu nie potwierdza żadne szanowane źródło.
   Kolejny, mocno niebezpieczny jest południowo-zachodni watażka ukrywający swe imiona prawdziwe (jeśli jakie ma), a używający jeno krypotonimów, jako to „666” albo „Łeb Majster”. Jednak przezwiska te jako same wielce go zdradzają - lud szemrze że harem on wielki trzyma w kasztelu, z sześciusetsześćdziesięciusześciu branek złożony - a wszystkie złowione w awanturach, na które wyprawia się do krainy Internetydą zwanej. Przydomek zasię - Łeb-majster zdobył, po prostu łby przetrącając tym, co mu na drodze stanęli.
   Więcej jeszcze jest wielmożów i posiadaczy drobniejszych - przez co nie można rozumieć, że gardłujących mniej po sejmach, które w kraju tym, warcholskim, zwołują się po każdym gradobiciu, albo i piwa rozlaniu; takoż i bez zwołania się skrzykują i swarzą, a nieprzyzwoitości same z lubością podnosząc, gęby piwskiem przepłukują, przytupując gęsto. Temu wszystkiemu przygrywać każą kapelom nie - dworskim bynajmniej, a nieokrzesanym i przaśnym - od celtyckich nieochrzczeńców,  po murzyńskie wyjce. Panów tych i panków siła jest i wymienić wszystkich byłby strach - dość przysłuchać się nieprzystojnemu brzmieniu czterech innych nazwisk - według alfabetu wziętych: Ali, Baader Bluesmanniak, Fasiol - zgroza.
   Taki to kraj istnieje - ręczę. Gdyby kto o nim co jeszcze wiedział - niech dopisuje, ku przestrodze.
« Ostatnia zmiana: 20 Kwietnia 2012, 21:56:04 wysłana przez jazzski »