Ja przepraszam że opowiadam tyle o sobie. Gdybym wiedział tyle o innych, mógłbym zostać nawet prezesem partii, której wiceprezesi nigdy by mnie już nie zdetronizowali.
Edit: Aha, ale wtedy też nie pisałbym o nich, żeby nie tracić kart przetargowych.
Napiszę o alkoholu, bo Stefan się domaga.
Ale najpierw idę na piwo (no - po próbie).