Autor Wątek: ANEGDOTY  (Przeczytany 88790 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43478
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #135 dnia: 11 Marca 2012, 20:44:00 »
To ja jeszcze poprawkę naniosę:

Bruxa:
Kto podejmie ten trud srogi
by przez szosę gonić kurę
ten po drugiej stronie drogi
może łacno dostać w skórę

Mandżuryk, ale dość słaby, narzucony temat trochę ogranicza ::)
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #136 dnia: 11 Marca 2012, 22:25:24 »
Bluesmanniak - kura z narażeniem życie przeszła na drugą stronę ulicy niosąc na plecach gitarę, żeby podłączyć ją do prądu.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #137 dnia: 12 Marca 2012, 09:57:43 »
Czekałem na Bluesmaniaka, bo odwieczny dylemat nt. wyższości kury unplugged nad zelektryfikowaną (czy odwrotnie) nadal nierozwiązany.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #138 dnia: 12 Marca 2012, 10:02:37 »
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, aczkolwiek czas wyższości Wielkiejnocy nad Bożym Narodzeniem się zbliża...

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #139 dnia: 12 Marca 2012, 10:56:56 »
Czekałem na Bluesmaniaka, bo odwieczny dylemat nt. wyższości kury unplugged nad zelektryfikowaną (czy odwrotnie) nadal nierozwiązany.
Też się nad tym zastanawiałem, można przyjąć koncepcję kompromisową, kura niosła gitarę akustyczną, że mimo wszystko ją podłączyć.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 29913
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #140 dnia: 12 Marca 2012, 11:03:12 »
Tiaaa... a elektrownia była po drugiej stronie, za rogiem.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #141 dnia: 12 Marca 2012, 12:21:34 »
Tiaaa... a elektrownia była po drugiej stronie, za rogiem.
Dodajmy, że wiatrowa, tuż obok ubojni kur.
Edit, a może kura niosla do elektrowni wiatrowej wiatr w piórach, nucąć słynna piosenkę:
"Kwiaty w piórach potargał wiatr,
Po co więc wracać do tamtych lat?
Zgubionych dni nie znajdziesz już,
Choć przejdziesz drogę i wszerz i wzdłuż..."
« Ostatnia zmiana: 12 Marca 2012, 13:08:27 wysłana przez Cezarian »
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #142 dnia: 12 Marca 2012, 15:33:36 »
Twórcą pierwszej kury przebiegającej ulicę był znany bandito Curro Jiménez, kiedy wpadł cwałem do peblo. Kura przebywająca czasowo po jednej stronie drogi ale zameldowana po drugiej, chciała być todos los derechos.

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #143 dnia: 12 Marca 2012, 15:36:31 »
Jakoś mnie ten kurzy wątek nie wciągnął/*
Może dlatego, że kiedyś czytałem już podobne opracowania, a może dlatego, że jestem z postury i figury podobny do Halamy.
I to nie jest ciekawy widok.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #144 dnia: 12 Marca 2012, 15:40:37 »
Napij się piwa, a niemało, to będziesz z halamy podobny do Figury.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 43478
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #145 dnia: 12 Marca 2012, 16:04:16 »
Pytanie zatem powinno brzmieć: Po co Stefan przeturlał się na drugą stronę drogi? Odpowiedź: Po Perłę Chmielową.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #146 dnia: 12 Marca 2012, 17:23:41 »
Pytanie zatem powinno brzmieć: Po co Stefan przeturlał się na drugą stronę drogi? Odpowiedź: Po Perłę Chmielową.
A nic właśnie - ostatnio gustuję (Tony nie czytaj) w Łomży.
Perła tak, ale Łomża (jako trudniej dostępna?) smakuje mi jakoś bardziej.
Jeszcze chodzę, do r^3 mi brakuje trochę.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 59495
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #147 dnia: 12 Marca 2012, 17:42:04 »
Twórcą pierwszej kury przebiegającej ulicę był znany bandito Curro Jiménez, kiedy wpadł cwałem do peblo. Kura przebywająca czasowo po jednej stronie drogi ale zameldowana po drugiej, chciała być todos los derechos.
A mi się wątek kury podoba o tyle, że jednak kura podąża w nim przez drogę w zupełnie innym kierunku.
Ad rem jednak, to autorstwo Curro Jimeneza jest w literaturze przedmiotu często i skutecznie podważane. Mówi się bowiem, że nawet jeśli ta kura spełniała definicję kury (co nie jest pewne), to rzekoma droga na pewno nie spełniała definicji drogi. Nie wiadomo jednak, czy dlatego, że dana droga nie miała wymaganego przepisami pasa drogowego (a kura nie szła ani po, ani w pasach!), czy też dlatego, że droga nie miała drugiej strony, niestety nawet a la derecha.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline jazzski

  • Hydraulik
  • Ekspert Toaletowy
  • *
  • Wiadomości: 980
  • słoiki dżemu truskawkowego +16/-1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #148 dnia: 13 Marca 2012, 20:07:37 »
   To, może już tej kury nie ciągajmy dłużej, bo się nam rozciągnie. Nie wszystkich udało się sprowokować do wypowiedzi, ale może oni bawili się w kurę gdzieś wcześniej i już wyrośli.

AMNEZJA
   
   Koleżanka (zawodu skądinąd szanowanego, którego jednak zabroniła mi ujawniać) obudziła się pewnego ranka na swoim tapczanie. W pokoju i za okienkiem z organzowymi firankami było ciemno. Radio cicho grało jakiś jazz. Wskazówka budzika wskazywała cyfrę „8”. Czuła się zmęczona. Chciała przebiec myślami po wydarzeniach dnia wczorajszego i okazało się, że nic nie pamięta. Zapaliła lampkę i sięgnęła do ubrań wiszących na starym krześle. Śladów błota nie ma - wleczone nie było - stwierdziła. Uniosła głowę, żeby zlustrować stół - biesiady nie było - uznała. Poczłapała do łazienki, napełniła wannę, zanurzyła się w ciepłej wodzie i znów spróbowała przypomnieć sobie wypadki, lecz bez skutku. Postanowiła głębiej zastanowić się nad swoim marnym życiem. Jednak, od czegoś trzeba zacząć, a jak to zrobić, nie mogąc przywołać z pamięci nawet zdarzeń najświeższych?  Zastygła w czymś na kształt zgnębionej drętwoty. Wtedy zadzwonił telefon. Trzeba było wyjść z wody, umoczyć szlafrok, ale światu czoła stawić. Mokra wsunęła się w pościel i powiedziała „halo”.
   Telefon odezwał się tak: Cześć, kochana! Miśka mówi. Siedzisz? Wyobraź sobie - Baśka chora. Próby „Pijaków” odwołane. Dziś będzie pierwszy wolny wieczór od nie wiem kiedy. To nam się należało, jak psu buda! Robisz imprezę, jasne?

Stefan

  • Gość
Odp: ANEGDOTY
« Odpowiedź #149 dnia: 14 Marca 2012, 06:10:43 »
Pierwsze dno - kiepskie.
Drugie dno - rewelacyjne!!!
Kontynuujcie jazzski, kontynuujcie...