W Gizie też. W Kairze to trudno powiedzieć, coś tam się próbowało przebijać przez grubą warstwę smogu.
Co ciekawe, o ile z Kairu podobno widać piramidy, to spod piramid Kairu nie widać. Widać tylko gruby wał smogu na horyzoncie.
Tymczasem, jeszcze tylko sześć godzin przez pustynię i znowu Hurghada.