Słonko cały dzień, no po prostu rozpusta!
W takich okolicznościach przyrody zgadzam się z Leonem, że -5 > +5.
Zostawiłam rodzinę przy stole i poszłam pobiegać za keszykami. Teraz można wsunąć porcje bigosiku.
Tylko jeszcze się rozpakuję z tych czterech warstw cebulki, co to się przezornie zakutałam wychodząc...