U mnie w sali, po kilkunastu latach od wybudowania tego skrzydła (z wystawą północną, żebyśmy mieli jasność, he he) zamontowano właśnie rolety na oknach. Być może na okoliczność dzisiejszych mgnień wiosny.
Potrzebne one mnie są jak łososiowi hulajnoga*, ale przynajmniej nie mogę powiedzieć, że się o mnie nie dba.
__________________
* rolety, znaczy się, nie mgnienia, mgnień to więcej poproszę...