Tymczasem Egipt wybrał akurat tę datę na z dawna oczekiwane otwarcie największego aktualnie grobowca faraonów, czyli Muzeum Egipskiego.
Nie powiem, piękna impreza, jak otwarcie olimpiady, tylko z większym rozmachem. Pan prezydent miał łzy w oczach ze wzruszenia, zwłaszcza kiedy na fasadzie tej wielkiej mastaby zobaczył swoją mordeczkę. Może ma nadzieję też tam spocząć, w odpowiednim czasie, oczywiście?