Mniej groźna. Bo pomijając oczywiste konotacje, to z punktu widzenia palenia w kominku, najtrudniej pali się brzozą ciągle rosnącą, trochę łatwiej już ściętą, a najłatwiej ściętą i porąbaną. W tym ostatnim wypadku trzeba od razu jednoznacznie zaznaczyć, że brzoza porąbana nie oznacza, że jest nienormalna.
Tak, wiem...