Że co?
Tymczasem ja się zastanawiam, czy w związku z dzisiejszymi jublami zaszyć się w domu i nosa nie wyściubiać, czy przeciwnie, prysnąć gdzieś w leśne ostępy?
Najważniejsze to tak się zsynchronizować, żeby o 17:00 na pewno nie jechać przez centrum.
Co jo godom, co jo godom, toż Godzina Wu już na pełnej od wczoraj, w tym roku okrągły jubileusz.
A co to będzie za lat dwadzieścia...