To koniec
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Pioruny poszły sobie do gruntuŁapcie swoje!
Ja już nałapałem, i parę piorunów też. Teraz na was idzie!
Popadało, mało, ale prawie całe zbiorniki napełnione. Oczywiście, jak znam żonę, to zaraz zacznie marnować wodę na podlewanie jakiś kwiatków?