No nie ma. To ściana w ścisłym centrum, tam tylko murale reklamowe. Teraz może być makaron albo proszki od bólu głowy... Wilcze prawa rynku.
Nawet Fryderyka naprzeciwko jego muzeum w pałacu przy Złotej Kaczce zamalowali.
Ale możliwe, że ten Andor to właśnie przy polibudzie mógł wylądować. Polibuda lubi.