Ba, czego oni tam nie mają. Nawet całkiem przyjemną bibliotekę na pięterku, a obok kaplicę i coś w rodzaju Sali Rajców.
Na parterze chyba jedyny w kraju McDonald's z neogotyckim wystrojem, odziedziczonym po dworcowej Restauracji (którą jeszcze pamiętam, były też osobno Bar, Kawiarnia i Herbaciarnia, wszystko wielką literą).
Tylko kino już przeminęło z wiatrem. Taki repertuar, jaki podobno serwowało na koniec istnienia, to sobie ludzie teraz w domu oglądają na trybie prywatnym
