Stawiam na Balbina.Dojrzały,cwany,sparciały kocur serdecznej sąsiadki.Czasem obserwuję z trudem zza firanki jak osiąga prędkość światła na jej komendę [oczywiście nie chodzi o brokat tylko strawę].
Nieudacznicy z CERNu powinni go zatrudnić - momentami mam wrażenie,dotyka Pana Boga w pięty,taki jest błyskawiczny.Jezu.