Posłusznie melduję, panie oberlejtnant, że wszystko jest w porządku, tylko kot jest gałgan.
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Polski musi z nim być blisko spokrewniony. Po prostu przetrwały tylko te egzemplarze, które w posylwestrowy kacowy poranek chodziły na paluszkach.
Żebyś ty wiedział, jak kot potrafi chodzić na paluszkach, zwłaszcza o czwartej nad ranem...