Po wstawieniu na miejsce oka, które mi wypadło na widok słów chołota i błachy stwierdzam, że i tak się tam nie widzę. To znaczy, na pewno trzecia gałązka (TAK!), ale gdzieś między Egalitarystą a Poszukiwaczem. Szukam dobrego piwa. Wynalazki z bananów hejterzę szczerze, a z drugiej strony nie będę nadstawiać własnej piersi za lahvacza, brzezniaka czy mocnego fulla.
I kto powiedział, że piwo musi być zimne?