Well, that escalated quickly...
Swoją drogą ostatnio w którymś radiu słyszałam, że z jednej strony tyle się mówi o mediach narodowych, o woli narodu, o narodzie jako suwerenie... A z drugiej strony jakoś tego Narodu wśród bliźnich depczących nam po nogach w porannym tramwaju zupełnie nie umiemy zobaczyć.