Tak jak myslalam. Zadnego
sorri to ja sobie zapostuje raz ostatni.
Wyglada na to, ze na tym forum mozna byc bezkarnie obrazanym, miec przyszywane i imputowane rozne rzeczy i nalezy tylko: 'ruki po szwam'.
Barrrrrrdzo dziekuje Baaderowi za barrrrdzo ciekawy glos w dyskusji.
Pare lat temu uslyszlam, ze w jakims afrykanskim porcie stoi statek ze zbozem GM, 'darem' z USA. Nie chciano go wpuscic, bo USA moze pozniej zazadac oplat za copyright. Nie mowiono wtedy glosno o drugim problemie: zanieczyszczaniu lokalnej puli genow i niszczeniu normalnego rolnictwa, co juz sie stalo powszechne.
Niestety za problem rozwiazywania problemu glodu wzieli sie chemicy i uzywaja roznych dziedzin nauki, aby swoja chemie sprzedawac.
W Grodku, na slynnym pierwszym spotkaniu w realu Cezar powiedzial, ze agresja jest potrzebna. W pierwszej chwili obruszylam sie. Ale jest. Trzeba sie umiec bronic. I bardzo dziekuje Ci Cezarze Wielki za te lekcje. To dlatego stanelam w swojej obronie.
Bruxa nazwala mnie trollem, nawiedzona (not explicite). Stefan nazwal mnie glupcem, takim beznadziejnym, chujem (jako plasujacej sie blisko aborygenow).
Konwencja naszego forum na to pozwala. Ale oni nie zrobili tego 'w konwencji' tylko najwyrazniej serio serio. Nie zalapali moich zartow z ducha i slownika Rodziny tylko Bruxa wyskoczyla z taranem: ban!
Co do walki z systemem. Stefku, jesli duza grupa ludzi sie zorganizuje przeciwko systemowi zostanie zinfiltrowana i moze skonczyc jak Steropian z Bolkiem. Skuteczna w Europie jest grupa, ktorej nie chce promowac a ktora nie uzywa komorek, przekazuje sie wiadomosci ustnie, dziala i organizuje lokalnie, pozostajac w kontakcie z innymi grupami, wspolpracujac ale wlasnie z zachowaniem dyskrecji. To jest mozliwe wsrod ludzi, ktorzy sie znaja. Taka grupe trudno stworzyc Stefanie. Zostaniesz w Sferze Piosenki (wiem co to jest) i to tez dobrze dopoki kontynuujesz dzialnia pozytywne. Takie jest moje odczucie. Ale jak obrazasz i fukasz bez powodu, humoru, sensu to nie jest to.Bruxa nawet nie wie jak sie myli insynuujac, ze nawracam innych. Chodze na spotkania innych wyznan przez szacunek dla moich znajomych, przyjaciol. Za co od czasu do czasu ktos MNIE nawracac probuje. Nie dalam sie nawrocic nawet wyznawcom dwoch networkow z soczkami, bo konserwuja cale to zdrowie benzoesanem sodu a jeden przechodzi na butelki plastikowe (i atakuje mnie zaproszeniami srednio co miesiac). Mam swoje ulubione suplementy ale nimi nie diluje.
Obrazenie kogos i zaslanianie sie przed udzieleniem sensownej odpowiedzi wlasna godnoscia to sugerowanie, ze sie ja ma co jest w pewnych krajach uznawane za nieuczciwa konkurencje jako przypisywanie sobie cech, ktorych sie nie posiada. Gdzie indziej jest to manipulacja, ktora m.in. ma sugerowac wyzszosc nad osoba, ktora sie obrazilo (sugerowac wyzszosc kata nad ofiara). A takze zamknac usta ofierze i sugerowac, ze ofiara jest kat.
Obrazanie kogos sugerowaniem mu rzeczy, ktorych nie zrobil ani nie powiedzial to przegiecie/ oszczerstwo, manipulacja. To Wy wyszliscie z jakimis sugestiami co do teorii pseudo-naukowo-konspiracyjno-podobnych. BTW Skad Wy tyle o tym wiecie? Ja traktuje te historie jedynie jako rozdzial Ksiegi Guinessa pt. Czego to ludzie nie wymysla. Fascynujace ale byzyyduuuuryyyy.
Sugerowanie, ze temat rozmowy ma cos wspolnego z UFO itp. to mieszanie z blotem uczciwych, kompetentnych ludzi. (I obrazanie UFOkow oczywiscie. Niech sie dowiedza to bedzie abdukcja jak nic. I obdukcja jak sie patrzy

). BTW Dostalam z tej strony co dobrze pisze o GMO zaproszenie na spotkanie o swietlikach, itp. Nie lubie, ze strasza koncem swiata i tego nie popieram. Na stronie Cali.pl, ktorej nie popieram jest film o jedzeniu 'Food Matters', ktory czesciowo popieram. Ale go polece przyjaciolom, aby nie wylewac dziecka z kapiela a o szczegolach podyskutowac warto.
BTW zaznaczam, ze siebie tez czesciowo nie popieram.

Zakrywanie wlasnej niewiedzy w danym temacie przez inwektywy ... jak to sie nazywa? no i jak to wyglada?... Nie wiesz? idz na piwo i nie komentuj. Albo siej perly dowcipu. Chcesz dyskutowac? Surfuj, dowiedz sie. Powiedz mi cos czego nie wiem. Pomylilas sie? Zrob volte, trzasnij intelektem, dowcipem a potomnosc zmieni Ci kwalifikacje czynu.
Sugerowanie, ze sie komus zamknie usta zbanowaniem to tyrania.
A wisienka na torcie jest pozowanie na szlachetnosc, baaa! wspanialomyslnosc przez nie korzystanie ze zbanowania. Jeszcze!

Wow!
Druga wisienka to przywolanie potocznie znanych inwektyw (ktore zwykle zamykaja dyskusje) i narzekanie na poziom dyskusji...
Po prostu miooodziooo, dzeeeeemik...
Ludzie! Robmy sobie jaja. Po to jest to forum.
Mozemy dyskutowac, prac sie jak to w Rrrrodziiinieeee ale lekkomyslnemu rzucaniu trollami, manipulacjom, obrazaniu naukowcow, genow, spolecznikow, ludzi godnych szacunku mowie stanowcze NIE!
3x: NIE! NIE! NIE!
I wezykiem.
Jestem szmata jak Grzegorz i lubie to, bo uwielbiam chwalic, doceniac innych ludzi. Ale co trollem to nie. Tego chuja od Stefana juz pomine milczeniem.
Skoro jak widze nie mam co liczyc na odszczekanie to daje mi prawo do oswiadczenia:
Stefan i Bruxa to trolle i dlatego musza odejsc.
Bo kto sie przezywa ten sie sam tak nazywa.
(Nie wiem gdzie powinni odejsc. Ale haslo mi sie podoba.)
Na koniec:
Moja Kochana Bruxylko..
Wrooooooc..............................
Napisalas kiedys, ze wystarczy poprosic bys dala dzemika. To ja Cie teraz prosze o dzemik.
Na zgode.
Bez jaj.

Barrrrdzo dziekuje wszystkim ktorzy sie tu wypowiedzieli. Dowiedzialam sie kilku nowych rzeczy i bylo to dla mnie cenne doswiadczenie. Wiem teraz co robic dalej. Nie mialam pojecia, ze niebezpieczenstwa zwiazane z GMO tak gleboko funkcjonuja w swiadomosci spolecznej gdzies pomiedzy czarami a UFO. Bede musiala dodac na moim blogu, ze nie jestem z Marsa tylko z Wenus. Choc po taaakiej dyskusji znow nie jestem tego taki pewien...
BTW video z senatu hamerykanskiego zostalo spreparowane i to slicznie przez serwis Onion.
Zaluje, ze nie zdazylam przez te dyskusje pojawic sie w watku: 'Dobre wiesci!!!', ktorego zaistnienie ogrrrroooooomnie mnie ucieszylo. Tak to jest jak sie czlowiek po drodze albo i przy moscie wdaje w dyskusje z trollami... A moglismy tak ladnie rozwinac dyskusje o Frankenstein foods. Ile to radosci moglo przyniesc gdybanie: a co by wyszlo z polaczenia ....
Swietne przyklady dales Baader!
