Autor Wątek: Archeo-won-tek  (Przeczytany 380436 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2010 dnia: 30 Lipca 2026, 10:07:03 »
Chyba nie będę pytał Gonza o szczegóły...

Dziobak w naturalnym środowisku, z liśćmi i korzeniami w tle.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2011 dnia: 30 Lipca 2026, 10:47:05 »
Z dzioba podobny zupełnie do nikogo.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2012 dnia: 30 Lipca 2026, 11:36:36 »
Prawie do nikogo. ;)


Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2013 dnia: 31 Lipca 2026, 11:04:25 »
Wracając do konia vel klaczy trojańskich, to Meksykanie także mają swój wkład!

Surprise
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2014 dnia: 01 Sierpnia 2026, 10:32:28 »
Weekend, wymachane zwycięstwo siatkarzy, więc można odetchnąć przy lekturze.

 Osobisty Dekalog Gonza.
Bycie najstarszym człowiekiem na Ziemi ma swoje plusy, zwłaszcza, jak w krzyżu nie strzyka. Tyle lat, tyle znajomości i to jakich! Jakich? Proszę bardzo, jest na „ty” z Najwyższym, dzięki czemu mógł jako jedyny wymawiać imię Jehowa w starożytnym Izraelu, nie narażając się na kamienowanie. Zaś z Jezusem chodził nie tylko na spacery po wodzie, ale i na imprezy, choćby na wesele w Kanie Galilejskiej, czy na Ostatnią Wieczerzę. Nic dziwnego, że przy takich znajomościach, jako jedyny otrzymał inny, spersonalizowany zestaw dziesięciu przykazań. Różnice dotyczyły przykazania szóstego, zamiast „Nie cudzołóż” - „Krew nie woda” oraz dziewiątego: zamiast „Nie pożądaj żony bliźniego swego” - „Wszystkie żony są nasze”.
Wyróżnienie miało swoje daleko posunięte konsekwencje, gdy w 1215 roku IV Sobór Laterański pod przewodnictwem papieża Innocentego III wydał dekret Omnis utriusque sexus, który nakazując każdemu wiernemu spowiedź świętą przynajmniej raz do roku, potwierdził przy okazji przywileje Gonza.  W związku z tym żaden z jego spowiedników nie wytykał i nie ganił mu kochanek, konkubin, czy choćby przelotnych numerków. Przeciwnie, koncentrowali się na prośbach, aby kierując się chrześcijańskim miłosierdziem, dobierał sobie nie tylko te najładniejsze, ale miał także względy dla brzydkich, zwłaszcza sierot i kalek.
Tak to Gonzo udowadnia, że jak mieć prawo po swojej stronie, to nie ludzkie, a boskie, bo wtedy niestraszne ni przykazania, ni sądy, ni trybunały. Żałuje tylko, że w czasach dekalogu nie mówiło się jeszcze o przekroczeniu samochodem dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym, ani tym bardziej o alimentach…

 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2015 dnia: 01 Sierpnia 2026, 21:03:55 »
W dekalogu o alimentach nie ma (choć prewencyjnie stoi porada, żebyś się nie interesował żoną bliźniego swego), ale w Powtórzonym Prawie to nie zakładałabym się, czy nie ma.
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2016 dnia: 02 Sierpnia 2026, 00:08:00 »
Zgoda, ale rozumiesz, że  Gonzo z takimi znajomościami nie mógł aż tak kombinować?
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2017 dnia: 05 Sierpnia 2026, 16:10:03 »
 Są osoby, których przy najszczerszych chęciach nie da się zapomnieć. Na przykład tu mamy koleżankę Gonza z czasów etruskich, której usta się nigdy nie zamykały.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2018 dnia: 05 Sierpnia 2026, 17:04:55 »
Aż jej odpadły?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.


Offline Fasiol

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 28368
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-10
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2019 dnia: 05 Sierpnia 2026, 17:40:44 »
Chyba gumę żuje.
Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał.

Online Bluesmanniak

  • ZOMOwiec
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *****
  • Wiadomości: 31047
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-4
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2020 dnia: 05 Sierpnia 2026, 17:48:28 »
Raczej tytoń albo... betel :)

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2021 dnia: 05 Sierpnia 2026, 21:01:45 »
Od betelu zęby robią się czerwone, a od tytoniu żółte,  nie żuje,  po prostu gada.
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2022 dnia: 13 Sierpnia 2026, 13:59:15 »
Ponieważ dzisiaj piooontek, więc więcej czasu, to odsłaniamy kulisy kolejnego wydarzenia historycznego, wyjaśniając przy okazji szczegółu zwyczaju, który zawsze chcieliście poznać - palenia wdów, nie tylko czarnych.

 Kłótnia o stos sati.
O co to się ludzie nie kłócą? Jest rok 317 przed Chr. W bitwie pod Paraitakene ginie niejaki Keteus, hinduski oficer jednego z generałów nieżyjącego już Aleksandra Wielkiego - Eumenesa. Zostawia nieutulone w żalu dwie małżonki. Zmarły miał zostać zgodnie ze zwyczajem sati, spalony z jedną ze swoich żon i tu zapłonął pierwszy stos, stos kłótni pomiędzy kobietami.
Wdowieństwo w Indiach pozbawiało praw rodzinnych i społecznych. Wdowa zmuszona była do golenia głowy, nie mogła stosować makijażu, zakładać ozdób i klejnotów, a co najgorsze, stosować perfum. Nie miała prawa do żadnych rozrywek, musiała spać na podłodze i odziewać się jedynie w prosty, biały strój.
Nic dziwnego, że wybuchła karczemna awantura pomiędzy żonami, o to, która ma byś spalona, tym bardziej, że przywilej ten zgodnie ze zwyczajem przysługiwał małżonce najstarszej, co podważała jako jawną dyskryminację młodsza, argumentując przy tym, że starsza jest w ciąży, a zwyczaj nie zezwala na palenie niewiast w ciąży, bo może to zaszkodzić pomyślności rytuału pogrzebowego!
Spór doprowadził do powołania specjalnego trybunału, który pochylając się nad odmiennością kultur hinduskich, greckich, babilońskich, macedońskich itp. i zasadzie, że żadna nie jest lepsza od drugiej, orzekł, że z powodu ciąży starszej żony, na stos pójdzie młodsza. Starsza natychmiast wzniosła okrzyki do wszystkich bogów greckich i hinduskich, a że było ich dużo, więc i okrzyki trwały większą część dnia. Łkała na niesprawiedliwość, bo wyrok trybunału zupełnie nie brał pod uwagę niezbywalnego prawa reprodukcyjnego kobiety w ciąży do decydowania o swoim brzuchu także na stosie! Krzyczała, że tylko mężczyźni mogli wydać wykluczający wyrok na starszą, bo oczy ich i głowy opętała młodsza, ładniejsza i do tego nie w ciąży. Odeszła wreszcie łkając, złorzecząc i rwąc sobie włosy z głowy, wiedząc, że jako żywej wdowie i tak nie będą jej już potrzebne. Spalono więc młodszą, a Grecy będąc pod ogromnym wrażeniem sytuacji całą armią trzykrotnie okrążyli z szacunkiem stos płonącej w absolutnym milczeniu żony. 
Gonzo także był zdumiony, bo jeszcze kilka dni wcześniej, podczas wspólnej upojnej nocy, obie żony twierdziły, że są z nim w ciąży, a teraz młodsza nabrała wody w, nazwijmy to usta. Ponieważ słowo sati oznaczało kobietę wierną swojemu mężowi, Gonzo uważał, że małżonki po, jak to określił, „grzechu namiotu”, chciały odkupić swoje winy. Niestety, zdaniem starszej, tylko młodszej się udało.
Jeśli ktoś powątpiewałby w zakulisową rolę Gonza, to może zgadniecie, komu zamiast domownikom i przyjaciołom, idąca na stos ofiarowała swój strój i ozdoby? A było tego trochę: na rękach mnóstwo pierścieni wysadzanych drogocennymi kamieniami, na głowie niemała liczba złotych gwiazdek urozmaiconych brylantami, na szyi bogactwo większych i mniejszych drogocennych łańcuszków.
Żeby zdjąć z siebie podejrzenia, Gonzo wytłumaczył, że klejnoty otrzymał, bo jako jedyny szczerze doradził rzucającej na stos swój życia los, w co ma się ubrać i pomógł wybrać najlepszą sukienkę. A jak całopalny kopczyk wygasł, skierował z siebie uwagę obecnych na zmarłego, przypominając, że prawdziwe okoliczności jego śmierci mocno odbiegały od oficjalnej, bohaterskiej wersji. Jako hinduski oficer dowodzący oddziałem bojowych słoni, powinien się orientować, że nadanie nowego imienia takiemu zwierzęciu nie powinno się odbywać w pijackim widzie i wiązać z rozbijaniem mu o głowę ogromnej amfory z winem, a jeśli już, to należy stać poza zasięgiem trąby i kłów nominowanego.
 
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Cezarian

  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 61289
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ja tu tylko bałaganię...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2023 dnia: 19 Sierpnia 2026, 11:23:31 »
 Uczymy się całe życie, oczywiście, jeśli chcemy. Gonzo chce i się uczy! Ostatnio ze zdumieniem dowiedział się, że jeśli zgodnie z regułami biologii jest tzw. drapieżnikiem szczytowym, to nie – jak myślał – dlatego, że udaje mu się w każdym łóżkowym zbliżeniu szczytować, tylko dlatego, że stoi na końcu łańcucha pokarmowego. A przecież łańcuch pokarmowy ma dwa końce, również w łóżku? - pyta zdziwiony, nie precyzując, czy chodzi mu o łóżkowe przygody ze śniadaniem, nocnikiem, czy z seksem? Może o śniadanie, bo po dłuuugim namyśle stwierdził, że na nocnik tego nigdy nie robił.
 
Ceterum censeo Carthaginem esse delendam.

Offline Bruxa

  • ^,..,^
  • Pierdziel
  • Kombatant Wojny Rosyjsko-Japońskiej
  • *
  • Wiadomości: 44815
  • słoiki dżemu truskawkowego +65535/-65535
  • ja tu tylko sprzątam...
Odp: Archeo-won-tek
« Odpowiedź #2024 dnia: 19 Sierpnia 2026, 14:20:53 »
Pytanie, na którym końcu łańcucha jest Gonzo?
Rude and not ginger

Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until you hear them speak.